Ciąża

Poród po terminie – przyczyny

Podczas ciąży lekarz wyznacza pacjentce przybliżony termin porodu. Początkowo wyznacznikiem jest ostatnia menstruacja, a w kolejnych tygodniach specjalista opiera się na badaniu USG i pomiarach płodu oraz ocenie jego rozwoju. Często zdarza się jednak, że dziecko nie pojawia się w określonym przez ginekologa czasie, lecz przychodzi na świat nieco później. Z czego wynika poród po terminie? Czy wiążą się z tym jakieś zagrożenia? Ile dni po terminie wywołuje się poród? 

Czym jest poród po terminie?

Powszechnie mówi się, że ciąża trwa 9 miesięcy. Warto jednak uściślić, że w rzeczywistości jest to około 40 tygodni, licząc od ostatniej menstruacji. Często też lekarze dokonują przybliżonych ustaleń terminu porodu na podstawie badań i pomiarów płodu. Określona data jest oczywiście jedynie orientacyjna, dlatego pojawienie się malucha na świecie między 38. a 42. tygodniem ciąży traktowane jest z medycznego punktu widzenia jako narodziny o czasie. Z kolei za poród po terminie przyjmuje się nadejście dziecka na świat dopiero po 42. tygodniu ciąży. Nie jest to rzadkie zjawisko, jednak zawsze wymaga stałej konsultacji ze specjalistą.

Poród po terminie – główne przyczyny

Większość przyszłych mam nie może doczekać się spotkania z dzieckiem i niecierpliwie odlicza ostatnie dni do jego narodzin. Nie jest też tajemnicą, że sporo kobiet czeka na poród z powodu odczuwanych w ostatnim trymestrze uciążliwych dolegliwości, takich jak m.in. puchnięcie stóp, brak sił, bóle kręgosłupa, zgaga, duszności czy nietrzymanie moczu w ciąży. Często jednak w wyznaczonym dniu nie dzieje się zupełnie nic. Pacjentka nie czuje skurczów ani żadnych innych objawów porodu. 

Jakie są tego powody? Pierwszy z nich to po prostu nieprecyzyjne ustalenie terminu przez lekarza. Jak wcześniej wspominaliśmy, data ta jest orientacyjna, a błąd w obliczeniu może wynikać choćby z nieregularnych cykli miesiączkowych lub wieku pacjentki.

Poród po terminie często jest efektem stanu zdrowia ciężarnej. Przyczyną późniejszych narodzin dziecka mogą być nieprawidłowości natury neurologicznej, choroby krążenia, podwyższone ciśnienie tętnicze, cukrzyca.

Powodem porodu po terminie bywa też stan płodu. Jeśli dziecko nie jest jeszcze dojrzałe na tyle, by prawidłowo funkcjonować poza organizmem matki, wówczas jego przyjście na świat opóźnia się. Ważną kwestią, która nierzadko wpływa na brak porodu o czasie, jest również problem związany z niewydolnością łożyska.

W wielu wypadkach poród po terminie wiąże się ze stanem emocjonalnym ciężarnej. Okres oczekiwania na dziecko to często dla przyszłej matki ogrom skrajnych doznań – nie tylko pozytywnych. Wiele pacjentek odczuwa obawy, a silny lęk przed rodzeniem może prowadzić do hamowania skurczów macicy i tym samym znacznego opóźnienia porodu.

Ile dni po terminie wywołuje się poród?

Co zatem w sytuacji, gdy w ustalonym dniu nie ma oznak porodu? Przede wszystkim trzeba zachować spokój – poród po terminie to bardzo powszechna sprawa i nie oznacza niczego złego. Ważne jednak, aby cały czas być w kontakcie ze specjalistą prowadzącym ciążę, ponieważ zbyt duże opóźnienie narodzin bywa niebezpieczne. Lekarz powinien więc stale monitorować stan zarówno płodu (USG, KTG), jak i samej pacjentki, oceniając, czy wszystko przebiega prawidłowo.

Wiele pacjentek chce jednak wiedzieć, ile dni po terminie wywołuje się poród. Zwykle specjaliści w ciągu około 2 tygodni od wyznaczonej wcześniej daty prowadzą działania zmierzające do wystąpienia naturalnej akcji porodowej. Jeśli nie dzieje się nic niepokojącego, pacjentka nie musi przebywać w szpitalu. Sporo kobiet próbuje więc w domu różnych sposobów przyspieszenia porodu – oczywiście w pełni bezpiecznych, skonsultowanych z lekarzem. Popularne jest zwłaszcza zwiększenie aktywności (np. spacerowanie), branie kąpieli, masaże, zbliżenia intymne z partnerem czy stymulacja brodawek.

Jeżeli w ciągu 1-2 tygodni nie nastąpią oczekiwane efekty, lekarz podejmuje decyzję o hospitalizacji pacjentki. Wywołanie porodu przez personel medyczny w szpitalu nie powinno nastąpić później niż w 42. tygodniu ciąży. Po tym okresie zwiększa się bowiem ryzyko związane ze zdrowiem płodu z uwagi na obumieranie łożyska, które nie pełni już takiej roli jak wcześniej. Oznacza to, że pojawia się m.in. zagrożenie niedotlenienia dziecka. W praktyce większość lekarzy decyduje więc o indukcji porodu najpóźniej w 41. tygodniu ciąży. W tym celu pacjentce najczęściej podawana jest oksytocyna, wykonywany jest masaż szyjki macicy bądź przebijany jest pęcherz płodowy. Jeśli podjęte próby wciąż nie przynoszą rezultatów, poród po terminie odbywa się poprzez cesarskie cięcie.

Jak wygląda poród naturalny? Sprawdź https://mediprint.pl/jak-wyglada-porod-naturalny/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.